Co pewien czas w portalach informacyjnych, programach telewizyjnych oraz radiowych wraca temat podatku katastralnego. Za każdym razem budzi wiele kontrowersji – pojawiają się głosy zarówno zwolenników, jak i przeciwników przyjęcia tego rozwiązania w naszym kraju. Czy podatek katastralny w Polsce, wprowadzony w miejsce podatku od nieruchomości, byłby dobrym rozwiązaniem? Czym jest podatek katastralny, jak się go oblicza i kiedy można spodziewać się zmiany przepisów?

Co to jest podatek katastralny? 

Podatek katastralny to podatek ustalany w oparciu o wartość danej nieruchomości, np. mieszkania lub domu. Do uiszczania podatku katastralnego zobowiązani są właściciele nieruchomości. To, ile wynosi podatek katastralny i na jakich zasadach powinien być uiszczany, zależy od rozwiązań prawnych, przyjętych w danym kraju. Zazwyczaj jego wysokość oscyluje w granicach od 0,5% do 2% wartości nieruchomości. Szacując, ile warta jest nieruchomość, bierze się pod uwagę nie tylko jej powierzchnię, ale również szereg innych danych, takich jak:

  • lokalizacja (położenie w mieście, na peryferiach, na terenach wiejskich)
  • prestiż miejsca i walory otoczenia – czy w pobliżu znajdują się szkoły, przedszkola, sklepy itp.
  • rodzaj nieruchomości – mieszkanie w kamienicy, w bloku z tzw. wielkiej płyty, nowe budownictwo, wolnostojący dom itp.
  • stan techniczny nieruchomości
  • stan prawny nieruchomości
  • rozkład i rozplanowanie pomieszczeń
  • standard wykończenia.

Obecnie w Polsce obowiązujące inne rozwiązanie – podatek nieruchomości, który jest obliczany wyłącznie na podstawie metrażu nieruchomości. Nie ma przy tym znaczenia czy nieruchomość to mieszkanie, dom wolnostojących czy np. dom w zabudowie bliźniaczej. Stawka maksymalna w przypadku budynków mieszkalnych wynosi 0,85 zł za każdy m2 powierzchni użytkowej. Wysokość podatku od nieruchomości ustalają władze gminy, w której położona jest nieruchomość, jednak nie mogą one przekroczyć wskazanej powyżej stawki maksymalnej.  W polskich realiach wprowadzenie podatku katastralnego wiązałoby się więc ze znacznym wzrostem obciążenia domowych budżetów. 

Przykładowo, podatek od nieruchomości w przypadku mieszkania o powierzchni 50 m2 położonego w Krakowie, którego wartość rynkowa oscyluje w okolicach 450 000 zł, może wynieść maksymalnie 50 x 0,85 zł, czyli 42,50 zł. Gdyby w Polsce obowiązywał podatek katastralny w wysokości 1% wartości nieruchomości, właściciel takiego mieszkania musiałby zapłacić podatek w wysokości 4500 zł. Jak widać różnica jest ogromna. Zmiana regulacji prawnych i wprowadzenie do polskiego systemu podatkowego podatku katastralnego wiązałaby się ze znacznym wzrostem kwoty, jaką obywatele – właściciele nieruchomości – musieliby uiszczać. 

Podatek katastralny w Europie i na świecie – w których krajach obowiązuje?

Obecnie podatek katastralny obowiązuje w kilku krajach europejskich, m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Belgii, Litwie, Łotwie oraz w Niemczech. Do płacenia katastratu są zobowiązani również właściciele nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Każdy z krajów stosuje własną stawkę podatku katastralnego, która w większości przypadków waha się w okolicach 1-2% wartości nieruchomości. Istnieje też szereg zwolnień i ulg, pozwalających na całkowite uniknięcie uiszczania tej daniny lub płacenia niższej kwoty.

Podatek katastralny – Polska na drodze do jego wprowadzenia jeszcze w 2021 roku?

Spekulacje, dotyczące przygotowywania projektu ustawy wprowadzającej do polskiego ustawodawstwa podatek katastralny jeszcze w 2021 roku, odżyły wraz z pojawieniem się informacji o programie Nowy Ład. Według medialnych doniesień jednym z obszarów, na których skupia się Nowy Ład jest właśnie podatek katastralny. Czy faktycznie rząd planuje rewolucje w zakresie opodatkowania nieruchomości? Czy powinniśmy na bieżąco śledzić rozwój sytuacji, wpisując w wyszukiwarki hasła typu „podatek katastralny 2021”, czy „podatek katastralny w Polsce 2021”? Póki co nie ma takiej konieczności. Zgodnie z deklaracją przedstawicieli Ministerstwa Finansów z 20 marca 2021 roku (zawartą w odpowiedzi na interpelację poselską nr 20455) „Ministerstwo Finansów nie planuje zmiany zasad opodatkowania podatkiem od nieruchomości, w tym wprowadzenia podatku o podstawie opartej na wartości nieruchomości”. Na razie możemy więc odetchnąć z ulgą – podatek od nieruchomości, wydatki na remont czy kredyt na mieszkanie pozostaną głównym obciążeniem domowych budżetów. Zamiast więc martwić się nowymi daninami – skupmy się na terminowym regulowaniu bieżących zobowiązań.